We wrześniu 2025 r. grupa uczniów Dziesiątki miała okazję uczestniczyć w międzynarodowej wymianie ze szkołą w Chinach. Mieliśmy okazję nie tylko zasmakować się w klimacie dalekiej Azji, ale co najważniejsze, poznać ludzi. Chiny zrobiły na nas ogromne wrażenie. Kraj w którym płynnie łączy się stare z nowym, tradycyjne z nowoczesnym, a ulice i muzea są świadectwami niesamowitej historii. Zachwyca również przyroda, która stanowi nie tło, a element krajobrazów miejskich. Odwiedziliśmy Szanghaj i Pekin, ale głównym celem naszej podróży było miasto Wenling, gdzie mogliśmy okazję poznać chiński system edukacji.
Nawiązanie współpracy ze szkołą Wenling Zeguo Senior School i wyjazd, były możliwe dzięki Europejsko Azjatyckiej Fundacji Edukacji Biznesowej. Pan Grzegorz Calik, Prezes Fundacji, dołożył wszelkich starań, aby nasza wizyta była interesująca, bezpieczna i rozwijająca dla młodzieży i nauczycieli obu szkół.
Od momentu iście królewskiego powitania na dworcu kolejowym, czuliśmy się jak oczekiwani i chciani goście. Gala otwierająca, która odbyła się w auli szkolnej przepełniona występami artystycznymi, wzmocniła w nas tylko poczucie, jak ważne to wydarzenie dla obu szkół. Otrzymaliśmy zaproszenie na lekcję angielskiego, zajęcia techniki gdzie młodzież współpracowała realizując ćwiczenie manualne, lekcję muzyki, gdzie co odważniejsi Dziesiątkowicze spróbowali intonacji fragmentu opery chińskiej, na lekcji rysunku młodzież wspólnie przygotowała rysunki, które oprawione otrzymaliśmy na pamiątkę, a parę osób otrzymało również wykonane przez nauczyciela portrety. Spróbowaliśmy swoich sił również w kaligrafii i poznaliśmy historię zmiany znaków alfabetu chińskiego. Nie zabrakło również rywalizacji sportowych. Walczyliśmy dzielnie podczas zabawy w berka i meczu koszykówki, jednak polegliśmy w rozgrywkach badmintona, mimo sporych forów ze strony Gospodarzy. Odbyła się też wspólna lekcja gotowania – lepienie pierogów w stylu chińskim i polskim. Osobiście je zjadaliśmy, więc potwierdzamy międzynarodowy sukces kulinarny. Wizyta w szkole to również posiłki celebrowane wspólnie, wycieczka do Changyu Dongtian, Muzeum Miejskiego, zwiedzanie fabryki ręcznie produkowanych kapeluszy, gdzie Dzisiątkowicze mogli samodzielnie przygotować nakrycie głowy oraz wizyta w pełni zautomatyzowanej fabryce maszyn CNC.
O wielkiej wyprawie do dalekich Chin można opowiadać długo. Bardzo jesteśmy wdzięczni Dyrektorowi Szkoły, Pracownikom Administracyjnym, Nauczycielom, Rodzicom uczniów z szkoły Wenling Zeguo Senior, Uczniom Wenling Zeguo Senior oraz wszystkim pracownikom szkoły i osobom, dzięki którym wizyta w Wenling pozostanie na długo w naszych sercach. Z niecierpliwością oczekujemy na przyjazd delegacji z Chin!
Poniżej kilka wypowiedzi uczestników, uczniów Dziesiątki. Najważniejsze, że najważniejsi w tej wyprawie byli ludzie, i poszukiwanie tego co nas łączy a nie dzieli.
Wymiana polsko-chińska była dla mnie niezwykłym doświadczeniem. Pokazała mi, że czasem zasady postrzegane w naszej kulturze jako fundamentalne i niezmienne są dla innych narodów obojętne, lub wręcz niewskazane. Przykładem może być etykieta podczas posiłków: w Chinach nie wypada zjeść wszystkiego oraz nie trzeba się aż tak przejmować estetyką podczas jedzenia. Wycieczka ta dała mi możliwość spróbowania chińskiej kuchni, która zdecydowanie różni się od tej europejskiej. Mimo chwilowej tęsknoty za tradycyjnymi, opartymi na chlebie śniadaniami brakuje mi obecnie tamtejszych fascynujących posiłków.
Różnorodne miejsca które odwiedziliśmy przybliżyły mi chińską kulturę i sztukę, którą coraz bardziej podziwiam i doceniam, szczególnie po zajęciach w tamtejszej szkole, podczas których była możliwość stworzenia czegoś samodzielnie, opierając się na tradycyjnych technikach.
Czas spędzony z uczniami szkoły w Wenling pokazał mi że nie wszystko co się słyszy lub co można wywnioskować z różnych opowieści jest prawdą. Ciekawie się rozmawiało z uczniami chińskiemi i poznawało ich sposób patrzenia na świat. Okazało się, że bardzo dużo nas łączy.
Reasumując, wymiana ta była bardzo ciekawym i ubogacającym doświadczeniem, które na pewno na długo pozostanie w pamięci wszystkich uczestników.
Podobała mi się możliwość doświadczenia szkoły w innym kraju, jakie panują tam warunki, czym ich szkoła różni się od naszej i ogólnie jak przebiega taki przeciętny dzień w tamtej szkole. Możliwość poznania chińskich uczniów oraz ich zwyczajów, codzienności itd była fajnym doświadczeniem i liczę, że uda nam się utrzymać kontakt z moją partnerką z wymiany
Uważam, że wymiana polsko-chińska była dla mnie niezwykłym przeżyciem. Pobyt w tak odległym kraju o zupełnie innej kulturze pozwolił mi spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy. Spędzanie czasu w chińskiej szkole dało mi możliwość lepiej poznać życie codzienne moich rówieśników w Chinach. Dzięki wymianie udało mi się zobaczyć Chiny pod innym kątem, niż gdybym podróżowała jako turystka. Poznałam osoby, z którymi do dziś utrzymuję kontakt. Najbardziej zapamiętam wycieczki i poznawanie nowych miejsc, takich jak Zhujiajiao Water Town czy spacer po Murze Chińskim, dzięki którym jeszcze lepiej poczułam atmosferę tego państwa. Wymiana stała się dla mnie szczególnym wspomnieniem i na pewno długo nie zapomnę o czasie spędzonym w Chinach. Chętnie odwiedziłabym Chiny jeszcze raz w przyszłości.
Nigdy nie spodziewałam się, że wyląduje akurat w Chinach. Zdecydowanie nie było to moje wymarzone miejsce. Jadąc na wymianę nie spodziewałam się, że Chiny spodobają mi się aż tak bardzo. Zupełnie inny świat. Zarówno Szanghaj jak i Pekin skradły moje serce, i bardzo żałuję, że byliśmy tam tak krótko. Pobyt w szkole chińskiej na pewno zapadnie mi w pamięć a kontakt z moją Chińską przyjaciółką trwa do dziś i mam nadzieję, że potrwa jeszcze przez długi czas.
Podczas wizyty w chińskim Wenling zobaczyłem, jak wygląda codzienność tamtejszych uczniów. Najwięcej jednak przeżyć miałem z moją rodziną goszczącą, bo to właśnie z nimi zwiedzałem różne miejsca i poznawałem prawdziwe, codzienne życie w Chinach. Bardzo podobała mi się ich otwartość i gościnność – od początku czułem się jak część ich rodziny. Zaskoczyła mnie kuchnia, bo jedzenie było zupełnie inne niż w Polsce, ale dzięki nim spróbowałem wielu nowych smaków. Ten wyjazd nauczył mnie nie tylko więcej o kulturze Chin, ale też tego, że warto być otwartym na nowe doświadczenia i ludzi.
Myślę, że mówiąc o całości wyjazdu, a szczególnie samej wymianie, największym zdziwieniem, czy "szokiem kulturowym" był właśnie jego brak. Paradoksalnie, ponieważ oczywiście było wiele rzeczy które mnie zaskoczyły, i doświadczyłem znaczących różnic kulturowych. Mimo różnic językowych i prawdopodobnie wielu innych, które można przedstawić jako fakty i opisać, nie miałem poczucia obcości, którego się spodziewałem. To mnie własnie najbardziej zdziwiło. Mogłem wskazać wiele rzeczy które były "inne", ale nigdy rzeczywiście nie odczuwałem tej "inności". Dlatego też gdy po powrocie dostawałem wiele pytań, które przeważnie sprowadzały sie do: "jak żyją tam ludzie?", co jest dość logicznym pytaniem biorąc pod uwagę położenie miejsca które wydaje się nieskończenie odległym drugim końcem świata, trudno było mi znaleźć odpowiedź inną niż "wlaściwie to w większości tak samo jak i u nas".
Uniwersalnymi cechami wśród wszystkich spotkanych ludzi były życzliwość i gościnność. Wszyscy doświadczyliśmy ich już od pierwszego powitania, w stopniu który był naprawde nie do przewidzenia i wrażenie to nie ustąpiło do samego końca wymiany.
Mieszkanie wśród Chińskiej rodziny i możliwość autentycznego uczestniczenia w ich kulturze i po części w życiu codziennym również jest prawdopodobnie niepowtarzalnym doświadczeniem, które robi ogromne wrażenie i jest bardzo wartościowe.
Nasza podróż rozpoczęła się w środku nocy z 9 na 10 września. Pełni ekscytacji wsiedliśmy do autokaru i wyruszyliśmy w podróż na drugi koniec świata. Po całej dobie spędzonej na drzemaniu, pogawędkach i oglądaniu filmów na ekranach samolotu wreszcie postawiliśmy stopę na innym kontynencie. Na miejscu powitał nas upalny klimat podzwrotnikowych Chin, tak odmienny od temperatury panującej wtedy w Polsce. Już w pierwszych chwilach mogliśmy zaobserwować czym różni się ten świat od naszego, ale również zobaczyć w nim wiele wspólnego. Przez dwa dni spędzone w Szanghaju nasyciliśmy wszystkie zmysły wspaniałymi doznaniami - od niesamowitych widoków z Shanghai Tower, przez wsłuchiwanie się w chiński dialekt, aż do delektowania się egzotycznymi potrawami. Podczas pobytu w szkole w Wenling mieliśmy okazję w bezpośredni sposób poznać codzienne życie w Chinach. Wielu z nas na pewno zdobyło sporo nowych znajomych, z którymi wciąż utrzymują kontakt. Spotkanie to było kształcące również dla uczniów z Wenling, którym przywieźliśmy w sobie cząstkę Europy, Polski. Nasza przygoda skończyła się w stolicy, skąd po odwiedzeniu miejsc sławnych na całym świecie, jak Wielki Mur Chiński, czy Zakazane Miasto, bogaci w bagaż doświadczeń (oraz pamiątek i tamtejszych przekąsek) udaliśmy się z powrotem do Polski. Wróciliśmy zmęczeni podróżą, ale z poczuciem, że "było warto". Na pewno nikt z nas nie zapomni tej przygody, a wspomnienia z czasu spędzonego w Chinach jeszcze nie raz do nas powrócą.
Wyjazd do Chin był niezapomnianą podróżą. Skala rozciągających się na wiele kilometrów miast, takich jak Szanghaj i Pekin, budziła we mnie ogromny zachwyt. Jedzenie było wyśmienite, dominował ryż i mięso podawane w najróżniejszych formach. W Wenling zostaliśmy serdecznie powitani i poczęstowani kolejnymi specjałami, w tym daniami pełnymi owoców morza. Uczniowie, którzy się nami opiekowali, zaprosili nas do zwiedzania lokalnych atrakcji. Dzięki temu mogliśmy zobaczyć, jak spędza wolny czas tamtejsza młodzież, na przykład w kinie. Podczas tej podróży poznałam wielu wspaniałych ludzi i mam nadzieję, że uda mi się utrzymać z nimi kontakt.
Podsumowując wyjazd, uważam, że był on bardzo udany. Mogliśmy zwiedzić przepiękny kraj, który posiada niezwykłą historię i kulturę. Mieszkając u rodziny mogliśmy zobaczyć realia normalnego życia. Zabytki, również wywarły ogromne wrażenie. Najbardziej cenię wspólne posiłki czy to u rodziny, z którą mieszkałem czy nasze wspólne grupowe. Interakcje z chińskimy uczniami były bardzo niespodziewane( szczególnie ich reakcje na nasz widok).
W wymianie polsko-chińskiej w każdym miejscu jakie zwiedziliśmy były interesujące punkty. W Szanghaju moją uwagę najbardziej przyciągnęła Jade Buddha Tample pokazująca kontrast między tradycyjną, a nowoczesną zabudową miasta. W Wienling podobały mi się lekcje w których mogliśmy uczestniczyć oraz poznanie różnic kulturowych w codziennym życiu między Polską a Chinami. Ciekawą aktywnością była również nauka lepienia chińskich pierogów i lekcja kaligrafii.W Pekinie najbardziej doceniłam możliwość zobaczenia i wejścia na Mur Chiński.